object983025321
object518233247
Kontakt :
Tel.+48 500 118 300
e-mail: info@prawko.mom

Ośrodek Szkolenia Kierowców w Poznaniu



Prawo jazdy kategorii T. Szkoła jazdy „Prawko” z Poznania odpowiada na najczęściej zadawane pytania  o uprawnienia na ciągnik rolniczy

Prawo jazdy kategorii T

Niekiedy kurs na kategorię T w szkole jazdy to przepustka do lepszego życia. Tak było w przypadku Marcina, który pochodził z prowincji. Mieszkał na wsi położonej na północ od Poznania i od wczesnego dzieciństwa przywykł do ciężkiej pracy. Jego rodzice z dziada pradziada prowadzili gospodarstwo rolne. Chociaż, jak na dzisiejsze uwarunkowania, było ono niewielkie, bo liczące zaledwie 50 hektarów, to dla małego chłopca okazało się prawdziwą szkołą życia.

I tak Marcin już jako mały brzdąc uczył się prowadzić traktor, siedząc na kolanach ojca czy dziadka. Oprócz tego pomagał w chowie zwierząt oraz wylewał ostatnie poty w czasie prac gospodarskich. Życie sprawiło, że już w wieku siedmiu lat samodzielnie prowadził ciągnik, oczywiście pod czujnym okiem dorosłych. A gdy kilka lat później świetnie radził sobie za kółkiem, dziadek stwierdził, że umiejętność jazdy wyssał z mlekiem matki.

Jednak kierowanie pojazdem w tak młodym wieku oraz bez uprawnień niosło ze sobą pewne ograniczenia. Chłopak poruszał się tylko po rodzinnej posesji bądź po polach, które leżały w granicach jego gospodarstwa. Nie mógł wyjechać na drogi publiczne, a gdy musiał dotrzeć do podstawówki korzystał z transportu publicznego. I tak dojeżdżał autobusem z domu do szkoły i z powrotem.

Z racji tego, że Marcin od zawsze interesował się motoryzacją, złożył papiery do wymarzonego technikum samochodowego w Poznaniu przy ulicy Zamenhofa. Jak się wkrótce okazało, największym problemem stały się dojazdy komunikacją publiczną. Chociaż szkoła znajdowała się zaledwie kilkanaście kilometrów od miejsca zamieszkania, niekiedy na drogę do szkoły i z powrotem tracił cztery godziny. Zapewne, gdyby przygotowanie do zajęć było jego jedynym obowiązkiem, udźwignąłby ten ciężar. Niestety jeszcze czekały na niego prace w gospodarstwie.

Wobec tego chłopak wpadł na pomysł, aby zrobić prawko kategorii T. Pomyślał, że w ten sposób pomoże rodzinie w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Oprócz tego znacznie skróci czas przejazdu do szkoły.

Cieszył się na myśl, że zyska sporą część dnia i zacznie chodzić wcześniej spać, bo ostatnio — z racji natłoku prac na roli — doba była dla niego za krótka. Nie chcąc narazić się na drwiny kolegów, znalazł nawet parking kilka przecznic przed samochodówką. 

Niewiele się zastanawiając, ruszył na kategorię T, chociaż doskonale wiedział, że będzie to wymagało od niego dużego poświęcenia. Ponieważ urodził się w styczniu, mógł z początkiem października, czyli na trzy miesiące przed ukończeniem 16. roku życia, zapisać się na kurs w szkole jazdy z Poznania.  

Jak się wkrótce okazało, szkolenie stało się dla chłopaka odskocznią od codziennej monotonii. Bardzo szybko przyswoił sobie wiedzę teoretyczną, korzystając z kursu e-learningowego, a zajęcia praktyczne były dla niego czystą przyjemnością.

Dzięki nim przekonał się o właściwościach współczesnych traktorów. Zwłaszcza nowoczesny Massey Ferguson okazał się niezwykle komfortowym narzędziem pracy. Wciąż jednak doceniał kilkudziesięcioletnie ciągniki używane w jego rodzinnym gospodarstwie. Niezawodne Ursusy z powodzeniem sprawdzały się w trudnych warunkach  w polu i w transporcie.

Już w grudniu Marcin zdał egzamin teoretyczny i praktyczny w poznańskim WORD-zie. Tymczasem prawo jazdy otrzymał 12 stycznia, czyli dzień po ukończeniu 16. roku życia. Bardzo dumny pokonywał swoją wieś wzdłuż i wszerz, wszędzie świecąc prawkiem niczym gwiazdą szeryfa. W końcu postanowił zrealizować pomysł, aby pojechać do szkoły traktorem.

Zasiadł więc za kółkiem i odpalił silnik. Wtem nadbiegła jego matka, krzycząc:

— Marcinek, co ty wyprawiasz?

— Matka, do szkoły jadę…

— Ale je robota i traktor tu je potrzebny!

Chłopak ciężko westchnął, opuścił kokpit i ruszył na przystanek. Znowu podróż tam i z powrotem potrwa cztery godziny, a gdy wróci będzie musiał do północy harować w gospodarstwie.

Jak się potoczyła historia Marcina? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy na najczęstsze pytania dotyczące kategorii T.

Czym można jeździć, mając kategorię T? Szkoła jazdy z Poznania wymienia pojazdy, które mamy prawo prowadzić

Prawko na traktor uprawnia także do poruszania się:

  • zespołem pojazdów złożonym z ciągnika rolniczego z przyczepą bądź przyczepami,
  • pojazdem wolnobieżnym,
  • pojazdem wolnobieżnym z przyczepą bądź przyczepami,
  • pojazdami określonymi dla prawa jazdy kategorii AM.

Co zaliczamy do pojazdów wolnobieżnych?

  • Zaliczamy do nich większość samobieżnych maszyn rolniczych, takich jak ładowarki czy kombajny.

Jakie pojazdy obejmuje kategoria AM?

  • Motorower.
  • Czterokołowiec lekki.

Jeśli chodzi o czterokołowiec lekki (kategoria homologacyjna L6e), jest to pojazd silnikowy, którego masa własna nie przekracza 350 kg, a konstrukcja ogranicza jego prędkość maksymalną do 45 km/h. Do tej kategorii należą m.in. małe quady czy tzw. mikrosamochody.

Z racji tego, że gospodarstwa rolne leżą zazwyczaj na terenach wiejskich  o ograniczonej komunikacji publicznej, dodatkowo uzyskane uprawnienia pomogą młodym mieszkańcom w samodzielnym przemieszczaniu się. Szczególnie da się to odczuć w dojazdach do szkoły, na zajęcia pozalekcyjne czy spotkania towarzyskie w gronie rówieśników.

W jakim wieku można uzyskać kategorię T? Szkoła jazdy z Poznania informuje, kiedy przystąpić do kursu w OSK i egzaminu w WORD-zie

Prawo jazdy na ciągnik rolniczy uzyskamy już w dniu ukończenia 16. roku życia. Natomiast szkolenie możemy rozpocząć trzy miesiące wcześniej, a do egzaminu w WORD-zie przystąpić z miesięcznym wyprzedzeniem.

Nie jest tajemnicą poliszynela, że to prawko zostało skierowane przede wszystkim do rolników, ich rodzin oraz osób zawodowo pracujących w tej branży. Z reguły gospodarstwa rolne to biznesy rodzinne. W większości z nich pracują dziadkowie, rodzice, a także od najmłodszych lat ich dzieci i wnuki.

Dlatego wyrobienie uprawnień przez 16-latka może okazać się strzałem w dziesiątkę. Taki nastolatek odciąży bliskich zarówno w codziennej pracy w gospodarstwie, jak i w pracach sezonowych związanych ze żniwami czy wykopkami.

Czy można jeździć ciągnikiem bez prawka kategorii T? Szkoła jazdy z Poznania wyjaśnia, dlaczego nie jest to dobry pomysł

Często właścicielom gospodarstw rolnych wydaje się, że poruszanie się po prywatnym terenie, np. niepublicznych drogach czy posesjach, nie jest obwarowane żadnymi przepisami. Oczywiście stanowi to spore uproszczenie.

Zacznijmy od tego, kogo dotyczy brak wymogu uprawnień. Otóż na terenie prywatnym lub drodze wewnętrznej (nieoznakowanej specjalnymi strefami) nie obowiązuje większość przepisów Ustawy – Prawo o ruchu drogowym. W związku z tym możemy tam kierować bez prawa jazdy, pasów czy świateł, o ile mamy zgodę właściciela terenu.

Jest tu jednak pewne „ale”. Otóż policja może ukarać nas za spowodowanie zagrożenia poza drogą publiczną (art. 98 Kodeksu wykroczeń) oraz ma prawo zatrzymać nas i ukarać za jazdę pod wpływem alkoholu. Należy także pamiętać o tym, że jazda traktorem podczas prac polowych, gdy oprócz operatora ciągnika rolniczego pracują także inne osoby, może zostać uznana za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa.

Kiedy jeszcze uzyskamy uprawnienia na ciągnik rolniczy? Szkoła jazdy z Poznania wskazuje, dlaczego nie warto odkładać zrobienia prawa jazdy na kategorię T

Uprawnienia kategorii T otrzymamy automatycznie, uzyskując prawo jazdy w zakresie kategorii B+E lub C+E. Należy jednak pamiętać o tym, że osiągnięcie takich uprawnień jest możliwe dopiero po ukończeniu 18. roku życia.

Warto więc nie odkładać decyzji o zrobieniu prawka kategorii T. Świetnie obrazuje to puenta historii z pierwszego akapitu.

Po tym jak Marcin podłamał się, nie mogąc dojeżdżać do szkoły traktorem, który był potrzebny w gospodarstwie, przedzwonił do szefa OSK:

— Panie Cezary, nici z dojazdu do szkoły, bo rodzice nie chcą mi udostępnić ciągnika…

— Ale czemu chcesz dojeżdżać ciągnikiem? Przecież wraz z prawkiem kategorii T zyskałeś uprawnienia na kategorię AM…

Marcin oszalał z radości. Zaraz sprawdził na smartfonie ceny używanych motorowerów i nawet znalazł jakiś w przystępnej cenie. Skontaktował się więc ze sprzedawcą z Poznania, aby po szkole do niego pojechać i kto wie, może nawet kupić sprzęt. Gdy podzielił się tym ze starszym kolegą z samochodówki, ten ku jego zaskoczeniu odrzekł:

— Mordo, nie rób tego!

— Czemu? — zapytał skonsternowany Marcin.

— Bo właśnie uzyskałem prawko kategorii B…

— I co z tego?

— A no to, że dojeżdżałem do szkoły mikrosamochodem z homologacją L6E, bo miałem prawko AM. Teraz chcę pchnąć to cacko, bo zamienię je na samochód. Może chcesz ode mnie je odkupić w dobrej cenie?

— Pewnie!

W ten oto sposób okazało się, że po zrobieniu prawa jazdy kategorii T z pomocą szkoły jazdy „Prawko” z Poznania, Marcin rozwiązał również problem czasochłonnych dojazdów do swojej samochodówki. 

Autor: Cezary Drozdowski  
Redaktor: Maciej Bukowski

PS Oto, jak możemy Ci jeszcze pomóc:

  1. Kontakt z redakcją. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, ale masz dodatkowe pytania, koniecznie napisz do nas. Jesteśmy otwarci na Twoje sugestie. Jest szansa, że wykorzystamy je na naszym blogu w formie kolejnego artykułu, w którym odpowiemy na najczęściej zadawane pytania dotyczące kursu na prawo jazdy.
  1. Kurs na prawo jazdy. Jeśli chcesz zrobić prawko, chętnie Ci w tym pomożemy. Wspaniali instruktorzy sprawią, że nauka jazdy będzie przyjemnością, a egzamin stanie się formalnością. Świadczą o tym setki zadowolonych kierowców, których przeszkoliliśmy w ciągu minionych 20 lat.